Proroctwa wypełnione w Jezusie

Fot. Paweł Konwerski

„Najpierw rozważymy Chrystusa jako temat proroctw. Bezpośrednio po upadku człowieka Bóg obiecał Wybawiciela w nasieniu niewiasty, który po doświadczeniu wrogości i nienawiści nasienia szatana ostatecznie go zniszczy (1 Moj. 3:15). Proroctwo zapowiadało, że będzie On pochodził z nasienia Abrahama (1 Moj. 12:3-5; 22:16-18), że będzie potomkiem Judy (1 Moj. 49:10), Isajego (Izaj. 11:1,2) oraz Dawida (2 Sam. 7:12), że urodzi się w Betlejem (Mich. 5:2) z matki, która będzie dziewicą (Izaj. 7:14). Data (październik 30 roku n.e.) Jego oficjalnego wystąpienia jako Mesjasza i Księcia, tzn. Jego pomazania, miała nadejść 483 lata po dokończeniu przez Nehemiasza (w październiku 455 roku p.n.e.) murów Jerozolimy (69 symbolicznych tygodni lat, tj. 69 x 7 = 483 lata, Dan. 9:25). Tydzień lat, tj. 7 lat później, był czasem końca Jego szczególnej łaski dla Żydów (październik 36 roku n.e.), gdy powołanie Ewangelii wyszło do pogan w domu Korneliusza (Dan. 9:24). Miał On być odcięty w śmierci po tych 483 latach, i to w połowie ostatniego tygodnia lat, tzn. w kwietniu 33 roku n.e. (Dan. 9:26,27), przy jednoczesnym ograniczeniu Jego szczególnej łaski dla Izraela przez ostatni tydzień lat, w połowie którego Jego śmierć miała zakończyć ważność służby w żydowskiej świątyni (Dan. 9:27). Proroctwo podaje, że miał On powstać jako wielki nauczyciel i prorok (5 Moj. 18:15,18). Wiele proroctw, które nie mogą być zastosowane do nikogo innego, wskazuje na Niego jako przyszłego Króla (Zach. 9:9), Zbawiciela (Izaj. 62:11), Odkupiciela (Izaj. 59:20), Pana (Ps. 110:1,2), Posłańca Przymierza (Mal. 3:1) oraz Tego, który przychodzi w imieniu Boga (Ps. 118:26). Zostało wyraźnie zapowiedziane, że głównym polem Jego misji miała być Galilea (Izaj. 9:1,2).

Podobnie zapowiedziano szczególne zarysy Jego czynów i cierpień. I tak przepowiedziano, że nie będzie On miał kształtu ani wyglądu, których Izrael pożądałby w Mesjaszu, oczekiwanym przez nich jedynie jako wielki król wojownik (Izaj. 53:2), że miał być On wzgardzony i znienawidzony (Izaj. 49:7; 53:3), stając się kamieniem obrazy i skałą potknięcia dla Izraela (Izaj. 8:14,15). Prorokowano, że miał być zdradzony przed hierarchią żydowską przez jednego ze Swych Apostołów (Ps. 41:10) za 30 srebrników (Zach. 11:12,13), że miał być wydany władzy świeckiej w celu dokonania egzekucji (Zach. 13:7), bity, chłostany i opluwany (Izaj. 50:6), że Jego ręce, stopy i bok miały być przebite (Ps. 22:17; Zach. 12:10), że miał być obiektem zainteresowania gapiów (Ps. 22:14), że Jego literalne serce miało doznać paraliżu (15), że miał odczuwać wielkie pragnienie (16), że w czasie egzekucji miał być otoczony przez sekciarzy i złośników (17), a Jego szaty miały być rozdzielone i losowane (18).

Izaj. 53 zapowiada Jego cierpienia tak wyraźnie, jak gdyby opisywał dokonane fakty. I tak zapowiada on, że niewielu miało przyjąć Go w czasie Jego służby (1), że nie miał On zdradzać niczego, co wskazywałoby na mesjańską wielkość (2), że miał być wzgardzony, odrzucony, pełen smutku, niepopularny (3), znosząc choroby innych, a jednocześnie uważany za przeklętego przez Boga (4), cierpiąc w zastępstwie człowieka (5), znosząc razy za grzechy innych (w. 6), w cichości znosząc ucisk i utrapienia (7), doznając uwięzienia i niesprawiedliwego procesu oraz umierając za grzechy innych, pogrzebany jak bezbożnik pomimo Swej niewinności, lecz w grobie bogatego człowieka (9), uczyniony ofiarą za grzech podobającą się Bogu, by później wypełnić cały plan Boga dla zbawienia człowieka (10), miał być zadowolony z błogosławienia ludzkości jako wyniku Jego śmierci za nią (11), dostąpić wielkiego wyniesienia i mieć współdziedziców z powodu Swej służby i śmierci na rzecz innych (12), a wszystko to zagwarantowane Jego przepowiedzianym zmartwychwstaniem (Ps. 16:10). Alleluja! Co za Zbawca!

Jego święty i cudowny charakter został proroczo objawiony: miał być piękniejszy niż charakter jakiegokolwiek innego człowieka (Ps. 45:3), miał On być łaskawy i współczujący dla słabych i obciążonych, jako prawdziwy pasterz trzody (Izaj. 43:3; 40:11), miał być sprawiedliwy, zbawczy i pokorny (Zach. 9:9), bez cech buntujących tłumy i demagogicznych (Izaj. 42:2), miał posiadać elokwencję uczonych, miał wiedzieć, jak odpowiednio i ujmująco przemawiać do znużonych i mocno obciążonych (Izaj. 50:4), miał posiadać pełną miarę Boskiego Ducha mądrości, sprawiedliwości, mocy i miłości (Izaj. 11:2), być wolny od grzechu i błędu (Izaj. 53:9), cichy i spokojny wśród ucisku i utrapień, niczym baranek prowadzony na rzeź i nie protestująca owca prowadzona do strzyżenia (Izaj. 53:7). Z najwyższą rezygnacją, dla sprawy Pana, miał dobrowolnie poddać się najgorszym zniewagom, łącznie z chłostą, wyrywaniem włosów z Jego brody i opluwaniem (Izaj. 50:6). Zwróćmy uwagę na proroctwo Izaj. 50:5-7: „Panujący Pan otwiera mi uszy, a Ja się nie sprzeciwiam, ani się nie cofam. Bo panujący Pan wspomaga mnie, przeto nie bywam pohańbiony. Dlatego postawiłem twarz moją jak krzemień, gdyż wiem, że nie będę zawstydzony”. Te przepowiedziane cechy Jezus przejawiał w Swych doświadczeniach znoju i cierpień i nie wypełnił ich nikt inny. Tak jak pozostałe wspomniane wyżej proroctwa, znalazły one swe wypełnienie tylko w Nim. Kto inny z kiedykolwiek żyjących je spełnił? Wypełnione w Nim, są dowodem, że Księga, która je zawiera, z pewnością jest Boskim objawieniem. Pominiemy tutaj proroctwa dotyczące Jego tysiącletniego panowania, ponieważ nie zostały one jeszcze wypełnione. W odpowiednim czasie wypełnią się one jednak równie pewnie jak te, które cechowały Jego pierwszy adwent.”
_________
Paul S.L. Johnson, Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, tom 12: Biblia, s. 361-364.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *