Harmonia Biblii: czy Pismo Święte jest zgodne samo ze sobą?

Witam serdecznie Studentów Biblii i każdego, kogo ciekawi temat harmonii Biblii! Ten słoń to nie przypadek, bo chciałbym dzisiaj zacząć od pewnej myśli o słoniach. Nauczyciel biblijny o nazwisku Johnson napisał – cytuję – „Biblia jest jak ocean – miejscami dostatecznie płyta, by mogło w niej brodzić dziecko, a miejscami wystarczająco głęboka, by mógł w niej pływać słoń.” Powiem Wam, że nawet nie wiedziałem, że słonie mogą tak pływać. Dzisiaj jednak możecie być spokojni, bo nie popłyniemy aż tak głęboko. Cały czas będziemy mieli grunt pod nogami.

Czy Biblia jest zgodna sama z sobą? Myślę, że to ważne pytanie, bo znam wiele osób, które uważają, że nie jest. No cóż. Na pewno nauczanie różnych kościołów nie jest spójne. Słyszałem na przykład na jednym pogrzebie, że (1) zmarły patrzy na nas z nieba, że (2) śpi snem wiecznym, ale w tym samym czasie, że (3) jego dusza potrzebuje modlitwy, by opuścić czyściec i wejść do nieba. To przecież 3 różne możliwości. Któraś z nich musi być błędna. Nie widzę jednak błędu w Biblii, która stwierdza po prostu, że „umarli o niczym nie wiedzą” i że „nie ma już żadnej pracy, ani myśli, ani umiejętności, ani mądrości w szeolu [czyli w grobie], w stanie śmierci”. Później zaś, w w czasie swojego powrotu Pan Jezus rzywróci zmarłych do życia. Skończy się ich sen.

Często pewne wersety Biblii, które pozornie wydają się sprzeczne, nie są takie gdy spojrzymy z innej strony. Na tym zdjęciu widać piękny las. Do takiego lasu można przyrównać Słowo Boże. Słowo Boże jest piękne cały czas, ale czy będzie takie dla nas zależy od naszej perspektywy. Na pewno żeby zdobyć dobry obraz Biblii trzeba zadawać pytania.

Te pytania można stawiać różnym ludziom, którzy nauczają na temat Biblii. To jednak nie zwalnia nas z odpowiedzialności, żeby samemu czytać Biblię, badać ją i myśleć o niej. Nie wszystkie odpowiedzi, które usłyszymy od innych okażą się prawdziwe. W 2 Liście do Tymoteusza apostoł Paweł zachęca: „Staraj się gorliwie o to, aby stanąć przed Bogiem jako godny przyjęcia, jako nienaganny robotnik, który trafnie rozdziela słowa prawdy.” Biblia Gdańska mówi tu o „rozbieraniu słowa prawdy”, a oryginał, gr. słowo „ortothomeo” znaczy dosłownie: „ciąć prosto”, a przenośnie: „właściwie rozstrzygać”. Widać więc, że poznawanie Biblii wymaga uważnych badań.

Mam nadzieję, że ten wstęp okaże się przydatny, bo chciałbym, żebyśmy przyjrzeli się razem kilku fragmentom Biblii, które wydają się sobie przeczyć. Mamy zachętę do tego od samego Boga. Księga Izajasza 1:18 – „Chodźcie – rozsądźmy między sobą – mówi Jahwe”. Bóg nie chce od nas ślepej wiary, daje nam wolność myślenia.

Pierwszym z przykładów takich pozornych sprzeczności w Biblii jest trwałość, a JEDNOCZEŚNIE zniszczenie nieba i ziemi. Popatrzmy Pismo Święte mówi na ten temat.

Najpierw wersety mówiące, że niebo i ziemia trwają na zawsze.

„Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy.”

– Kohelet 1:4

„Alleluja. Chwalcie Pana z niebios, chwalcie Go na wysokościach! Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie, chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy! Chwalcie Go, słońce i księżycu, chwalcie Go, wszystkie gwiazdy świecące. Chwalcie Go, nieba najwyższe i wody, co są ponad niebem: niech imię Pana wychwalają, On bowiem nakazał i zostały stworzone, utwierdził je na zawsze, na wieki; nadał im prawo, które nie przeminie.”

– Psalm 148:1-6

Te wersety dają wierzącemu wielką nadzieję i pokój w sercu. Napisano tu, że niebo i ziemia trwają na zawsze, że mają na zawsze ustalone prawa.

A z drugiej strony Biblia mówi:

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

– Mateusza 24:35

Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono.

– Apokalipsa 20:11

Czy te wersety sobie przeczą? A może jest między nimi zgoda? [SPACJA] Myślę, że jest zgoda, tylko trzeba najpierw zobaczyć różnicę między dosłowną a symboliczną ziemią i niebem w Biblii.

Po pierwsze fragmenty, które bardzo wyraźnie mówią o dosłownej ziemi:

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. – wiemy że chodzi tu o dosłowny wszechświat

– Rodzaju 1:1

Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; – ta Ziemia do zaludnienia to nasza dosłowna planeta

-Rodzaju 1:28

(mamy tu też opis dotyczący proroka Eliasza i też dotyczy on literalnej ziemi i nieba)

A teraz kilka fragmentów, które zastosować można tylko do ziemi symbolicznej:

Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

– Mateusza 5:13

(Wierni przez swój przykład i nauki powinny mieć konserwujący, dobry wpływ na SPOŁECZEŃSTWO, a nie na dosłowną ziemię)

Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze.

– Daniela 12:3
(Dosłowna ziemia już ma swoje gwiazdy, ale światła czyli dobrego przykładu i pomocy potrzebują LUDZIE, którzy żyją na ziemi)

Apostoł Juda napisał o fałszywych nauczycielach: „Rozhukane bałwany morskie wypluwające swoją hańbę… gwiazdy zabłąkane, dla których nieprzeniknione ciemności na wieki przeznaczone…” To oczywiście opis symbolicznej ziemi i nieba.

Gdy to rozważamy staje się jasne, że Biblia mówi o dosłownej ziemi i o symbolicznej ziemi. Fizyczna ziemia, góry, niebo, morza nie przeminą nigdy. W książce „Boski plan wieków” podano ciekawą informację – cytuję – „W całym Piśmie Świętym ziemia, gdy jest wspominana symbolicznie, przedstawia zorganizowane społeczeństwo; góry przedstawiają królestwa; niebo – panujące siły duchowe; morza – niespokojne, buntujące się i niezadowolone wielkie rzesze świata. Ogień przedstawia zniszczenie tego, co jest palone – kąkolu, żużlu, ziemi (systemów społecznych) itp…”

To dlatego można wierzyć z jednej strony, że niebo i ziemia przeminą – bo skończy się zły porządek społeczny, który dziś panuje. A z drugiej strony dosłowna ziemia i niebo zostaną, bo przecież modlimy się: „Przyjdź Królestwo Twoje! Bądź wola Twoja jak w niebie, tak i na ziemi”. Prosimy, by na tej Ziemi zapanował Jezus.

Inny ważny problem to istnienie zła i doskonały charakter Boga. Czy można pogodzić doskonałość Boga i fakt, że Biblia potwierdza, że ten kochający Bóg nie przeszkodził w istnieniu zła na ziemi? Przecież każdego dnia dzieje się wiele złych rzeczy.

Wydaje się, że jest tu sprzeczność, bo z jednej strony czytamy:

„Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał (…)”

„Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu (…)”

A z drugiej strony, ten sam Bóg, który nie przeszkodził panowaniu zła, który dopuścił do II wojny światowej; który nie przeszkadza wirusom i szaleńcom drogowym, w Biblii przedstawiany jest po prostu jako Miłość. „Kto nie miłuje nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.”

Do tego wersetu o miłości inne miejsca Biblii dodają:

„Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny! Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów!” (Apokalipsa 15:3)

„Pan jest dobry i prawy: dlatego wskazuje drogę grzesznikom; rządzi pokornymi w sprawiedliwości, ubogich uczy swej drogi.” (Psalm 25:8-9)

sam Bóg powiedział nawet o sobie:

„jestem Jahwe, który okazuje łaskawość, praworządność i sprawiedliwość na ziemi – w tym to mam upodobanie.” (Jeremiasza 8:23)

Powtarzanie tych słów ludziom, którzy stracili dziecko w wypadku samochodowym lub mamę albo tatę po ciężkiej walce z chorobą, lub po prostu komuś myślącemu, może budzić zrozumiały sprzeciw. Czy jednak Pismo Św. wyjaśnia także i to?

Pewne wyjaśnienie zawiera się w dokończeniu pierwszych dwóch wersetów, które za pierwszym razem celowo przerwałem w połowie…

List do Rzymian 8:20-21 – „Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – W NADZIEI, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.”

List do Rzymian 11:32 – „Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe MIŁOSIERDZIE.

Wynika z tego, że dozwolenie na zło nie będzie wieczne i że nadejdzie czas, gdy ludzie zmęczeni grzechem i smutkiem otrzymają miłosierdzie, gdy skończą się ich kłopoty, gdy zacznie się dla nich wolność i chwała dzieci Bożych. Dlaczego jednak kochający i mocny Bóg nie przeszkodził złu od razu? Jakie są tego przyczyny?

Pierwsza z przyczyn to wolna wola człowieka, także w stronę zła i grzechu. Jak wyjaśniał to kiedyś kaznodzieja badaczy Pisma Świętego Benjamin Barton Bóg nie chciał mieć za swe dzieci robotów. Zacytuję dłuższy fragment z jego wykładu:

„Sformułowanie «na wyobrażenie nasze» ma odniesienie do wielu rzeczy, ale zasadniczą sprawą jest to, że Bóg jest moralnie wolny i takim też uczynił człowieka – moralnie wolnym; takimi też uczynił aniołów oraz istotę, którą zwiemy diabłem; wszystkie one mają wolność robić, co chcą. Wiemy, że Bóg mógł urządzić całą sprawę inaczej, tak jak to się czasem przedstawia w następujący sposób: Większość z was ma dzieci. Chcecie posłać chłopaka po cukier do sklepu. Po drodze zatrzymuje się on i bawi z innymi chłopcami, zajmuje mu to do powrotu więcej czasu. Ale załóżmy, że macie chłopca, który zamiast płuc i żołądka oraz innych organów ma w sobie pełno kółek, sprężynek itp. Gdybyście chcieli posłać go po cukier, po prostu skierowalibyście go w odpowiednią stronę i wystartowali; poszedłby bezpośrednio do sklepu, nabył cukier i wrócił, nie bawiąc się po drodze z innymi chłopakami. Nikt nie chciałby takiego chłopca. Również Bóg nie chciał takich dzieci.”

Bóg mógł stworzyć takich aniołów i ludzi, ale nie chciał mieć takich dzieci.

Jest tu jednak coś więcej, co można ująć jako KONTRAST.

Powodem tego, że Bóg nie przeszkodził złu na samym początku, według Biblii, jest KONTRAST między złem w obecnym czasie i dobrem w przyszłym Królestwie, które kiedyś każdy człowiek będzie mógł docenić. Zdaje się, że osobiste doświadczenie zła Bóg Biblii uznaje za najlepszą drogę, by w przyszłości człowiek mógł opowiedzieć się po stronie dobra i już zawsze wybierać dobro. Oglądanie skutków zła ma zupełnie zniechęcić całą ludzkość do źródła zła, do grzechu.

Jeśli zło w praktyce byłoby wieczne, jego istnienie zawsze byłoby cieniem na miłości i wszechmocy Boga. Pismo Św. zapewnia jednak, że zło zostanie zupełnie usunięte. Biblia mówi, że tak jak potępienie spadło na nas wszystkich w Adamie, tak Bóg dał światu ‚nowego Adama’, dawcę życia – Chrystusa, który stanie się Ojcem Wieczności dla ludzi, kiedy ich obudzi z grobów, podniesie do utraconej doskonałości i udzieli życia wiecznego. Królestwo Chrystusa na ziemi będzie czasem doświadczenia dobra, jako kontrastu wobec zła, a w czasie tym ludziom udzielona będzie wszelka pomoc, żeby mogli uczyć się dobra i wybierać dobro zamiast zła.

Inaczej mówiąc będzie to przywrócenie raju, „nowe niebo i nowa ziemia, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.” Oczywiście, będzie to symboliczna nowa ziemia czyli nowy, Boski porządek wszystkich spraw na ziemi (2 Piotra 3:13). Jak podaje Objawienie 21:4 – I otrze Bóg z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.

Do tych powodów dozwolenia zła można by dodać konieczność rozwinięcia i wypróbowania Oblubienicy Chrystusa, tzw. Maluczkiego stadka, ale i te opisane pokazują, że Bóg może być jednocześnie kochającym Bogiem, ale z mądrym powodów na pewien czas nie przeszkodzić w istnieniu zła.

Według Biblii zbawienie raz jest opisywane jako trudne, a raz jako łatwe (Izaj. 35:8). Wierni raz idą „wąską ścieżką”, a raz „drogą bitą, gościńcem sprawiedliwości”. Obietnice Boże raz są niebiańskie, związane z wielką nagrodą, a raz ziemskie. Wierni raz mają panować z Chrystusem nad światem, a innym razem panować nad ziemią jak człowiek przed upadkiem.

Harmonia powstaje, gdy rozumiemy, że istnieją dwa różniące się światy lub wielkie epoki w Boskim planie. „Obecny zły świat”, gdy droga zbawienia jest trudna, ale prowadzi do większej nagrody i chwały. Oraz „Świat przyszły”, gdy droga zbawienia będzie stosunkowo łatwa, a nagrodą za wierność Chrystusowi będzie wtedy życie wieczne na ziemi.

Tę różnice bardzo ładnie widać w 35. rozdziale Księgi Izajasza. Jako całość rozdział ten zapowiada przyszłe czasy odnowy dla całej ziemi, dla ludzkości. Jak w nim czytaniu: „

  1. Będzie się weselić z tego pustkowie i spieczona ziemia, pustynia rozraduje się i zakwitnie jak róża.
  2. Bujnie zakwitnie i rozweseli się w radości i wśród okrzyków. Chwała Libanu będzie jej dana, ozdoba Karmelu i Szaronu. Ujrzą chwałę PANA i wspaniałość naszego Boga.
  3. Wzmacniajcie osłabłe ręce i posilcie omdlałe kolana.
  4. Mówcie do zatrwożonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg przyjdzie z pomstą, z odpłatą przyjdzie sam Bóg i zbawi was.
  5. Wtedy otworzą się oczy ślepych i otworzą się uszy głuchych.
  6. Wtedy chromy podskoczy jak jeleń i język niemych będzie śpiewać. Wytrysną bowiem wody na pustkowiu i potoki na pustyni.
  7. Sucha ziemia stanie się jeziorem i spieczona ziemia – źródłami wód. W kryjówkach smoków, gdzie odpoczywały, urośnie trawa, trzcina i sitowie.
  8. I będzie tam ścieżka i droga, którą nazwą Drogą Świętą. Nie będzie po niej chodził nieczysty, ale będzie ona dla nich. Ci, którzy tą drogą będą chodzić, nawet głupcy, nie zbłądzą.
  9. Nie będzie tam lwa i żaden drapieżny zwierz po niej nie będzie chodził ani się tam nie znajdzie, ale będą chodzić po niej wybawieni.
  10. Odkupieni PANA powrócą i przyjdą na Syjon ze śpiewem, a wieczna radość będzie na ich głowach. Dostąpią radości i wesela, a smutek i wzdychanie znikną.”

Może powiedzieć, że do dzisiaj wierzących odnosi się to, co napisane jest w wersetach 3 i 4: „Wzmacniajcie osłabłe ręce i posilcie omdlałe kolana. Mówcie do zatrwożonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg przyjdzie z pomstą, z odpłatą przyjdzie sam Bóg i zbawi was.„

Mamy się tym wzmacniać i pocieszać dzisiaj, ponieważ obiecana przez Boga restytucja nadejdzie i wtedy dokona się cała reszta, np. wersety 5 i 6:

„5. Wtedy otworzą się oczy ślepych i otworzą się uszy głuchych.

  1. Wtedy chromy podskoczy jak jeleń i język niemych będzie śpiewać. Wytrysną bowiem wody na pustkowiu i potoki na pustyni.”

Wtedy tzn. pod panowaniem Chrystusa, w czasach naprawienia wszystkich rzeczy.

Dowodem, że cały rozdział, poza wersetami 3 i 4, mówi o restytucji i po-restytucji, jest np. werset 8:

„8. I będzie tam ścieżka i droga, którą nazwą Drogą Świętą. Nie będzie po niej chodził nieczysty, ale będzie ona dla nich. Ci, którzy tą drogą będą chodzić, nawet głupcy, nie zbłądzą.”

Dla kościoła przewidziana była wąska ścieżka, którą trudno znaleźć, do której wiedzie ciasna brama. A tutaj mowa jest o Drodze Świętej, to publiczny trakt, po angielsku „highway”, czyli raczej droga ekspresowa niż górska, wąska droga. Lepiej ten fragment wersetu 8 można przetłumaczyć:

„I będzie tam droga bita, zwana drogą świętości.”

Nie będzie dwóch dróg, ale jedna, którą ludzie posłuszni Chrystusowi jako Królowi i Panu będą powoli postępować i ostatecznie na jej końcu znajdą doskonałość i życie wieczne.

O tej samej podróży innymi słowami mówią Dzieje Apostolskie 3:20-22 –

„nadejdą od obecności Pana czasy ochłody; I pośle tego, który był wam głoszony, Jezusa Chrystusa; Którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, jak Bóg od wieków przepowiadał przez usta wszystkich swoich świętych proroków. Mojżesz bowiem powiedział do ojców: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, wasz Bóg, spośród waszych braci. Jego będziecie słuchać we wszystkim, co wam powie.”

Oczywiście, istnieje wiele pytań, na które dalej szukamy odpowiedzi. Nie sądzę, by w tym życiu ktokolwiek z nas mógłby powiedzieć, że zupełnie już rozumie każdą myśl Biblii. Niektóre pomyłki, które mamy w naszych Bibliach to kwestie błędnego tłumaczenia lub pomyłek kopistów, przepisujących oryginalny tekst Biblii. Z drugiej strony, tak wielka zgodność i jedna myśl Księgi, która powstawała przez około 1500 lat, zmusza do zastanowienia nad jej głębią i potęgą. Rzeka Orinoko na slajdzie jest nieprzypadkowo, bo wiąże się z pewną historią z życia Krzysztofa Kolumba i jego wyprawy do Ameryki. „Kiedy Kolumb, przybywszy na nieznany ląd, odkrył rzekę Orinoko, ktoś powiedział, że znajduje się na wyspie. Kolumb odparł: „Taka rzeka jak ta, nie wypływa z wyspy. Tak potężny nurt musi odprowadzać wody z kontynentu”. Głębia, moc, mądrość i zasięg przesłania Biblii podobnie przekonuje mnie o tym, że nie człowiek, lecz potężny Bóg jest autorem jej planów i objawień.”

Życzę wszystkim wspaniałych rejsów po tej rzece. Zawsze z pamięcią, że jej główna myśl i przesłanie to zbawienie nas i zbawienie świata w Jezusie Chrystusie, naszym Panu i Królu. Dziękuję za uwagę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.