Dni obecności Syna Człowieczego

Zapraszamy do wysłuchania wykładu, któr brat Janusz Spadziński wygłosił w zborze Pana w Woli Krzysztoporskiej na spotkaniu internetowym dnia 12 grudnia 2021 r. Wykład został później przedstawiony ponownie na spotkaniu zboru w Katowicach – tutaj można przesłuchać tę drugą wersję.


Zobacz też:
Dzień powrotu Jezusa


Wersja tekstowa wykładu:

W roku 1889 Pastor Russell napisał w II tomie Wykładów Pisma Świętego p.t. „Nadszedł Czas”:

… nie wahamy się oznajmić radującej serce wieści, … że Mistrz jest znów wśród nas … – nie w ciele, … lecz w mocy i wielkiej chwale, jako „nader wywyższony”, boski Chrystus, którego chwalebne ciało jest obecnie „wyrażeniem istności Ojca”, chociaż Jego chwalebna istność została łaskawie zakryta przed wzrokiem ludzkim. Rozpoczyna on swoje panowanie sprawiedliwości…

str. 166

I jak stało się za dni Noego, tak też będzie za dni Syna Człowieczego.

 Jedli, pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, gdy Noe wszedł do arki i nastał potop i wygubił wszystkich. Podobnie stało się też za dni Lota: Jedli, pili, kupowali, sprzedawali, sadzili, budowali; a w dniu gdy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką i wygubił wszystkich. Tak właśnie będzie w dniu, gdy objawi się Syn Człowieczy.

[Przekład Dosłowny ŁUK. 17: 26-30]

„Spójrzmy na stwierdzenie naszego Pana: w Jego dniach, za dni Jego obecności, wszystko będzie trwało tak jak przedtem; jako za dni Noego ludzie będą jedli, pili, żenili się, szczepili i budowali; świat nie będzie wiedział o jego obecności i nie odczyta znaków szybkich i wielkich zmian będących już bardzo blisko – ludzie są zbyt zajęci, aby głębiej zastanowić się nad świadectwem i tylko ciągle się naśmiewają.” – Str.167 par 2

„W czasach obecności Syna Człowieczego świat będzie… trwał w swoim jedzeniu, piciu, szczepieniu, budowaniu i żenieniu się – w rzeczach, które nie zostały wymienione jako grzechy, lecz jako znaki nieświadomości obecności Pana i ucisku, który obejmie świat.” – Str.161 par 1.

Od czasu napisania tych słów przez „onego wiernego sługę” minęło już 133 lata. Mamy więc perspektywę tych lat, by ocenić na ile rozwój sytuacji na świecie upewnić może lud Boży, że jego wypatrywanie rychłego nadejścia Królestwa jest słuszne, że Ten, który ma to królestwo założyć podejmuje konsekwentne kroki w celu Jego urzeczywistnienia.

Czy zaopatrzenie nas w  tak cudowne narzędzie obserwacji jakim jest Słowo Boże pozwala nam trzeźwo ocenić bieg wydarzeń wokół nas? Czy rzeczywiście w tych ciekawych czasach w jakich z łaski Pana przyszło nam żyć Biblia spełnia tę cudowną rolę jaką określił Bóg słowami psalmisty :

Słowo Twe jest pochodnią nogom moim i światłością ścieżce mojej”

Ps. 119:105

„Patrząc cielesnymi oczami i słuchając cielesnymi uszami nie zobaczymy i nie usłyszymy wszystkiego.” – Str. 122 par.2

„Jedynie garstka to pozna i będzie o tym pouczona od Boga, zanim pojawi się jakikolwiek znak, który będzie mógł dostrzec świat.” –  Str. 162

Czuwajcie zatem, ponieważ nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie. Zauważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze w nocy przyjdzie złodziej, czuwałby i nie pozwolił włamać się do domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie.

[Przekład Literacki, Mt 24:42-44]

„Końcowe wersety 24 rozdziału Ewangelii według św. Mateusza poczynając od wersetu 42 są bardzo znaczące. W wersecie 37 nasz Pan pokazał, że świat nie będzie wiedział o parousii Syna Człowieczego; teraz przestrzega On swoich uczniów, że jeżeli nie będą czuwali, to również pozostaną w ciemności co do Jego parousii…” – Str. 163

Jak wygląda świat 2022 roku, świat, który kroczy przez trzecie tysiąclecie? Czy ten krok, jest stawiany pewnie z wiarą i ufnością w lepsze dni? Czy może jest to krok w gęstniejącą ciemność?

….oczekujemy prawa, lecz go nie ma, ratunku — lecz ten od nas daleki. [Przekład Literacki, Iz 59:11]

Świat XXI wieku zmienił się pod każdym względem : umysłowym, artystycznym, religijnym i moralnym. Nie jest to świat jaki znali nasi pierwsi rodzice, nie jest to świat jaki znali nasi dziadkowie, a może nawet nasi rodzice.

Niema już królów i władców, których jedno spojrzenie uginało kolana mocarzy. Ich postacie zdobią muzea figur woskowych. Zginął ich świat etykiety i pompy. Nieliczne dwory królewskie zepchnięto do roli folklorystyczno-tradycyjnej. Królowa angielska popadła w długi.

Ich miejsce zajęli politycy, przebiegli, wyrachowani, lawirujący w bezwzględnym świecie polityczno-ekonomicznym. W nim nie ma miejsca na uczucia, sympatie, szczerość, miłosierdzie – to świat, w którym na szalach kładzie się zyski i straty, zwycięstwa i klęski. To świat napędzany i sterowany siłą pieniądza.

Bałwochwalstwo pieniądza, na punkcie którego oszalał cały świat i który ma zająć tak poczesne miejsce w ucisku, powodując chęć nie tylko jego gromadzenia, lecz również zachowania, ma być zupełnie obalone…

Str. 139 par. 2

Jest to świat dyktatu olbrzymów nad masami ludzkimi. Pakty, sojusze, wspólnoty, konsorcja, grupy kapitałowe, różnego rodzaju lobby dyktują warunki polityczno-ekonomiczne dzisiejszego świata. Pojedyncze kraje, narody, a cóż dopiero mówić jednostki nie mają najmniejszego znaczenia.

To ci olbrzymowie  stworzyli świat, który liże rany dwóch okropnych wojen światowych, to oni uśmiercili miliony. To oni wreszcie w swych rękach trzymają największą kartę przetargową dzisiejszych czasów – broń nuklearną. To ona spędza z oczu sen miliardów ludzkości. Świadomość, że tkwi ona w rękach zdegradowanych ludzi – alkoholików i rozpustników powoduje, że ludziom brak wiary w ich zapewnienia o intencjach poszukiwania pokoju.

Wciąż powtarzają ludziom gardzącym Słowem PANA: Pokój mieć będziecie! A tym wszystkim, którzy żyją w uporze swego serca, powtarzają: Nie spadnie na was żadne nieszczęście!

[Przekład Literacki, Jr 23:17]

Dlatego ich droga będzie im jak ślizgawka, potkną się w ciemności i upadną na niej; gdyż sprowadzę na nich nieszczęście w czasie, gdy ich nawiedzę — oświadcza PAN.

[Przekład Literacki, Jr 23:12]

Ich nogi biegną za złem, śpieszą, by przelewać niewinną krew. Ich plany to plany nieprawe, spustoszenie i zniszczenie na ich ścieżkach. Drogi pokoju nie poznali i nie ma prawa na ich szlakach. Ich ścieżki są kręte, a ci, którzy na nie wkraczają, nie zaznają pokoju.

[Przekład Literacki, Iz 59:7,8]

Nie jest to jednak czas posłusznych i milczących mas. Ludzie walczą o swoje prawa polityczne, ekonomiczne, a przede wszystkim naczelnym hasłem dzisiejszych czasów są prawa człowieka.

W komentarzu do 1Tes. 4:16, gdzie powiedziane jest iż Pan z okrzykiem zstąpi z nieba brat Russell napisał tak:

Wydarzenia na świecie…  w uderzający sposób odpowiadają temu symbolowi w postaci ogólnoświatowej eksplozji zachęty dla ludzi, aby obudzili się i uświadomili sobie swoje ludzkie prawa i przywileje, aby zastanowili się nad wzajemnymi powiązaniami i zasadami, na których się opierają, a także nad celami, które powinni osiągnąć. Czyż istnieje jeszcze na ziemi jakikolwiek cywilizowany naród, który nie słyszał tego okrzyku i nie znajduje się pod jego wpływem?…. cały cywilizowany świat studiuje ekonomię polityczną, prawo cywilne i swobody socjalne w takim stopniu, o jakim nie mówią żadne przekazy historyczne. Jak nigdy przedtem ludzie zachęcają się wzajemnie i są zachęcani, aby gruntownie zapoznali się z tymi zagadnieniami.

„Okrzyk zachęty, który rozpoczął się wzrostem umiejętności, objął już całą ziemię. Pod jego wpływem wspomagani przez uczonych i geniuszy ludzie jednoczą się, aby spierać się i walczyć tak o prawdziwe, jak i o wydumane prawa i wolności; podczas gdy ich organizacje mnożą się i rozrastają…” – Str. 146 par. 2

Chociaż głównym celem Pana w porównaniu dni swojej wtórej obecności do dni Noego i Lota było wykazanie kompletnej nieświadomości ludzi o przygotowaniach do mających nastąpić wielkich wydarzeń to jednak rzuca się również w oczy fakt,

iż oba te okresy czasu charakteryzowały się ekstremalnym nasileniem zła

i niemoralności, powodującym upodlenie ludzi w tych czasach żyjących. Byli to ludzie dalecy swojemu Stwórcy.

Czy świat końca drugiego tysiąclecia ery chrześcijańskiej może się równać z tymi odległymi, zamierzchłymi czasami? Czy inteligentni, wykształceni, cywilizowani ludzie dzisiejszych dni mogą być porównywani w swym poziomie wiedzy, moralności, religijności i kultury z tymi prymitywnymi ludżmi? Co dało ludzkości tkwienie przez 2000 lat w sferze chrześcijaństwa?

JAK WYGLĄDA ŻYCIE UMYSŁOWE W DNIACH SYNA CZŁOWIECZEGO?

Świat dzisiejszych dni jest przepełniony wiedzą. Ludzie umieją czytać, pisać, wielu zna się na licznych zagadnieniach naukowo-społeczno-filozoficznych.

Ale ty, Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj tę księgę aż do czasu końca! Wielu będzie zabieganych i wzrośnie poznanie.

[Przekład Literacki, Dan 12:4]

Świat dni Syna Człowieczego jest czasem szalonego rozwoju wiedzy, owocującej rozwojem nauki i techniki.  To w tych dniach zaczęliśmy zaglądać wszędzie: w kosmos, w otchłanie  ziemi, w głębiny mórz, we wnętrze żyjących istot. To w tych dniach pozostając w swoich wygodnych, często luksusowych domach, jedynie przyciskając odpowiednie guziki możemy wszędzie tam być. To w tych dniach czas i przestrzeń nabrały innego wymiaru. To w tych dniach tak bardzo skurczyła się nasza planeta Ziemia. To wreszcie w tych dniach życie stało się zbyt krótkie, by chociaż dotknąć tego wszystkiego co powstało w tych dniach, lub nawet tylko wymienić w nazwach. Lecz tak przedstawiony obraz tych dni, będących przedsmakiem Królestwa

jest tylko półprawdą. Albowiem te dni są również dniami strasznych skutków rozwoju i postępu. To dni powodujące drętwienie umysłów i serc na myśl o istniejących lub mogących nastąpić skutkach niekontrolowanego już często procesu rozwoju techniki i medycyny.

Oto co brat Russell napisał w roku 1897 w IV tomie Wykładów Pisma Świętego p.t. „Walka Armagedonu” na str. 384:

Nauki chrześcijańskie popierają wolność a wolność prowadzi do umiejętności i wykształcenia. Ale wolność i umiejętność są niebezpieczne dla dobra ludzkości, chyba że posłuszne są literze i duchowi królewskiego prawa miłości. Chrześcijaństwo… żle stosowało swą wolność i umiejętność do samolubnych celów dlatego nauczyło się czegoś wręcz przeciwnego…. Wskutek tego chrześcijaństwo jest najbardziej niezadowoloną częścią ziemi w czasach dzisiejszych a inne narody biorą udział w tym niezadowoleniu i w krzywdach…

Podając się za mądrych, właściwie zgłupieli.

[Przekład Literacki, Rz 1:22]

RZYM. 1: 22,28,30

(28):

Poszanowanie Boga przestało być dla nich ważne. Dlatego również Bóg wydał ich na pastwę rozumu, niezdolnego do trafnych ocen, tak że czynią to, co nieprzyzwoite

(30): oszczerstwa; ludzie nienawidzący Boga, zuchwali, zarozumiali, promujący samych siebie, wynajdujący zło, nieposłuszni rodzicom,

Ten czas wielkiej umiejętności przyniósł katastrofę ekologiczną ze szczególnym problemem odpadów radioaktywnych, przyniósł broń masowej zagłady , przyniósł handel organami ludzkimi pozyskiwanymi w przerażający sposób, przyniósł niedozwolone, amoralne eksperymenty genetyczne, łącznie z problematycznym tematem klonowania żywych organizmów.

Uzależniony całkowicie od komputerów świat banków, przemysłu, transportu i wojska oczekuje z paraliżującym strachem zachowania sieci komputerowych niedostosowanych do zmiany daty w swych układach na „00”. Ogromne sumy pieniędzy wydawane są na usunięcie tego poważnego problemu, o którym jeszcze 30 lat temu mogli mówić jedynie fantaści.

Jeżeli dodać do tego problem jaki rodzi możliwość pozyskania broni jądrowej przez fanatyczne grupy terrorystyczne, które w imię wyznawanych racji są w stanie użyć jej bez wahania dopełnia to obrazu zła ogarniającego ziemię w dniach Syna Człowieczego.

Ludzie będą mdleć ze strachu w oczekiwaniu klęsk nadciągających na mieszkańców świata, …

[Przekład Literacki, Łk 21:26]

MORALNOŚĆ LUDZI W DNIACH SYNA CZŁOWIECZEGO

A  ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.

MAT. 24:12

Czas dzisiejszych dni jest czasem złym, a zło to szczególny wpływ ma na ludzi młodych. I nie wynika ta ocena  z odwiecznej rozbieżności poglądów pomiędzy pokoleniem starszym i młodszym lecz z trzeżwej oceny. To przecież ludzie młodzi robią największy ruch powietrza na tym świecie.

Młode pokolenie wkraczające w trzecie tysiąclecie jest pokoleniem wychowanym nie na Biblii, autorytetach, czy nawet tradycji. Ich wychowała masowa kultura. Kultura telewizji, kryminałów, science fiction. A kultura ta to pochwała przemocy, demonizmu, zwyrodnienia, wyuzdania seksualnego. Filmy, książki, gry komputerowe, piosenki, oraz inne dziedziny sztuki przesiąknięte są tymi treściami. Każdy uczciwy obserwator potwierdzi, że tak jest.

Zachłyśnięcie się możliwościami środków tzw. kultury masowej dopiero dzisiaj pokazuje jej niebezpieczne skutki. Agresja, przemoc, dominacja zachowań subkulturowych, to problemy, z którymi nie radzi już sobie nikt. To wybuchły wulkan, którego niszczycielska lawa rozlewa się coraz dalej a postronnym obserwatorom jego działania pozostaje tylko przerażenie.

Dzisiaj człowiek postępowy, współczesny, budzący respekt, to człowiek twardy, zamknięty, nie okazujący swych uczuć, gardzący prawem i uznanymi powszechnie autorytetami. To człowiek sam nakreślający sobie linię ideową i postawę moralną, a stopień różności tej postawy od innych jest często stopniem wielkości. Często jest to człowiek bezideowy, bezwyznaniowy, obywatel świata.

W ludziach dzisiejszego czasu wiele jest nienawiści, agresji, zła. Czasami niewłaściwe słowo, lub nawet spojrzenie powoduje nieobliczalne w skutkach konsekwencje.

Nie ma, kto by rozumiał, nie ma, kto by szukał Boga.

[Przekład Literacki, Rz 3:11]

RZYM. 3;11-18

Wszyscy zboczyli, wszyscy stali się podli. Nikt nie dba o dobro, brak choćby jednego.

[Przekład Literacki, Rz 3:12]

Ich gardło to otwarty grób, swymi słowami zwodzą, jak żmije kryją pod wargami jad,

[Przekład Literacki, Rz 3:13]

ŻYCIE RELIGIJNE

… czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

[Przekład Literacki, Łk 18:8]

A Duch wyraźnie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, a uchwycą się zwodniczych duchów i demonicznych nauk.

[Przekład Literacki, 1Tym 4:1]

Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy. Będą oni czynić wielkie znaki i cuda, aby — o ile można — zwieść i wybranych.

 [Przekład Literacki, Mt 24:24]

Czas dni Syna Człowieczego jest czasem upadku prawdziwej wiary. Jest to czas ofensywy demonizmu.

Szatanowi udało się przekonać ludzi iż on nie istnieje. A to pierwszy krok do odrzucenia istnienia innych istot duchowych, w tym głównie Boga.

Ludzkośc jest tak zagubiona, tak zniechęcona i tak rozhisteryzowana, że nie wierzy już nikomu. Jednych przywódców ludzkich wynosi do rangi zbawicieli świata podczas gdy autorytety naukowe totalnie utraciły wiarę u wielu ludzi. Jest to świetna atmosfera by sercami ludzkimi i ich umysłami zawładnęły ciemne moce.

Pewien człowiek chcący jak najtrafniej określić czas, w którym żyjemy powiedział tak:

„Żyjemy w wieku, który zastąpił rzeczywistość –  względnością, modlitwę –  psychologią, grzech – kompleksem niższości, uszanowanie rodziny – kontrolą społeczną, nawrócenie grzesznika – autosugestią, objawienie- akcją refleksyjną, bojażń Pańską – zastraszeniem astronomicznym, moc Ducha Świętego – duchem mocy.”

Świat początku trzeciego tysiąclecia ery chrześcijańskiej jest schorowany, skłócony , wyczerpany. Z obawą ale pewnie i jakąś nadzieją spogląda w trzecie tysiąclecie. On jest napięty jak kot szykujący się do skoku, nie wiedząc czy przyjdzie mu wybiec naprzeciw, czy uciekać.

…mądrzy tego świata dostrzegają podżeganie niepokojów społecznych, … Chociaż mają próżną nadzieję, że w jakiś nieznany i nieoczekiwany sposób nastąpi zwrot biegu wydarzeń, to jednak jak mówi Pismo Święte, ich serca drżą w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na ziemię – ponieważ widząc, jak chwieją się już symboliczne niebiosa, spodziewają się, że ta chwiejność i usunięcie władzy opartej na błędzie, przesądach i religijnych ograniczeniach wobec takich mas ludzkich, musi doprowadzić do przemocy i anarchii.

„Jednakże z Boskiego punktu widzenia, z którego mają również przywilej patrzeć czuwający domownicy wiary, dużo lepiej widać zarówno dotkliwość ucisku, jak i błogosławiony skutek, którym, dzięki Boskiej opatrzności, będzie zaprowadzenie tysiącletniego Królestwa. Jest to prawdziwe pocieszenie i więcej niż zadośćuczynienie za cały ucisk, nawet jeśli mamy w nim udział i my, a także ci, których najbardziej miłujemy.” – Str.364

„…próby dzielenia się tą wieścią z innymi są przyjmowane raczej chłodno i okazuje się, że jedynie garstka nielicznych ma „uszy ku słuchaniu” i pojawia się tendencja, aby cieszyć się tą radością po cichu… Widząc tę naszą naturalną  słabość Pan dał nam proroctwa czasowe jako ostrogę, która ma nas potrząsnąć i obudzić, abyśmy czynnie spełniali naszą służbę.” – Str. 365

Skoro w taki sposób to wszystko ma ulec zniszczeniu, to jak święcie i pobożnie wy sami powinniście postępować na co dzień?  Mówię do was, oczekujących, a nawet pragnących przyśpieszyć nastanie dnia Bożego, w którym niebo zginie w ogniu i żar stopi podstawy świata.  Bo przecież oczekujemy — zgodnie z obietnicą — nowego nieba i nowej ziemi , w których na stałe zamieszka sprawiedliwość.  Dlatego, kochani, w oczekiwaniu tych wydarzeń postarajcie się, aby On mógł was zastać pełnych pokoju, niesplamionych i nienagannych.

[Przekład Literacki, 2p 3:11-14]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.