Wstrzemięźliwość czyli samokontrola… (2 Piotra 1:6)

Czy warto mówić o samokontroli? Na pewno tak! Samokontrola lub wstrzemięźliwość to innymi słowy siła woli. Gdy mówimy, że ktoś ma, a ktoś nie ma silnej woli, mamy wtedy na myśli samokontrolę. To, że ktoś ma ją mocno, dobrze rozwiniętą, a ktoś inny – nie. Ktoś, kto posiada samokontrolę, gdy coś dobrego zaplanuje, potrafi tak sobą samym pokierować, by ostatecznie wprowadzić to życie.

Cecha ta jest składnikiem mocy charakteru. Nasz charakter jest mocny, gdy potrafimy być wstrzemięźliwi i wytrwali. Każdy z nas chciałby mieć mocny charakter, każdy chciałby przeprowadzić wszystko to, co sobie zaplanuje. W jaki jednak sposób osiągnąć taki charakter? Czy Słowo Boże może nam w tym pomóc?

Zachęcamy do wysłuchania wykładu powiedzianego przez Marka Urbana na spotkaniu biblijnych w Chełmnie (wrzesień 2017 r.):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *